Elektryczne Gitary - 12. Odwalcie się od miłości

odwalcie się od miłości

słowa i muzyka: Jakub Sienkiewicz


C  d  C  G
C  d  C d G7 C

          C           F         C        G
jeśli chcecie zaśpiewać coś od siebie
      a                                   F
i marzycie żeby was usłyszał świat
               d                          G
wszystkie znaki na ziemi i na niebie
           F                                  G
mówią zgodnie porzućcie zamiar wasz
      C           F       C         G
jeśli jednak pokusa jest tak mocna
        a                               F
i nie może być inaczej tylko tak
           d                            G
strona blada ukazuje się odwrotna
        F                                G
posłuchajcie mojej rady póki czas

    F                G                C
odwalcie się wszyscy od miłości
         F                 a                d
ona sama z siebie ledwie żywa już
           E                   a
wycieńczona wieczną pracą
         E                    a
pluje krwią panowie za co
        F
leży zdechła w rowie
            a  d                             a
psuje się i cuchnie wkoło jak wesoło
 F                                      E               a
gnije a przez skórę sterczą   połamane kości
       F              G                 C
odwalcie się wszyscy od miłości

jeśli chcecie coś może więcej dodać
gwóźdź do trumny jeszcze jeden wbić
szczerze powiem waszych cennych głosów szkoda
ona już się nie podniesie aby żyć
własne żądze zaspokójcie w swoich domach
róbcie sobie dobrze tak jak komu w smak
używajcie na zwierzętach i fantomach
a refrenu posłuchajcie jeszcze raz

odwalcie się wszyscy od miłości
ona sama z siebie tra la la la la . . .
. . . . . połamane kości
odwalcie się wszyscy od miłości

odwalcie się od miłości

słowa i muzyka: Jakub Sienkiewicz

 


jeśli chcecie zaśpiewać coś od siebie     
i marzycie żeby was usłyszał świat
wszystkie znaki na ziemi i na niebie     
mówią zgodnie porzućcie zamiar wasz
jeśli jednak potrzeba jest tak mocna

i nie może być inaczej tylko tak
strona blada ukazuje się odwrotna
posłuchajcie mojej rady póki czas

odwalcie się wszyscy od miłości  
ona sama z siebie ledwie żywa już
wycieńczona wieczną pracą
pluje krwią  panowie za co
leży zdechła w rowie
psuje się i cuchnie wkoło jak wesoło
gnije a przez skórę sterczą połamane kości
odwalcie się wszyscy od miłości

jeśli chcecie coś może więcej dodać
gwóźdź do trumny jeszcze jeden wbić
szczerze powiem waszych cennych głosów szkoda
ona już się nie podniesie aby żyć

własne żądze zaspokójcie w swoich domach
róbcie sobie dobrze tak jak komu w smak
używajcie na zwierzętach i fantomach
a refrenu posłuchajcie jeszcze raz

odwalcie się wszyscy od miłości  
ona sama  z siebie  tra la la la la . . .
. . . . . połamane kości
odwalcie się wszyscy od miłości